Pokazywanie postów oznaczonych etykietą western. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą western. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 stycznia 2016

Cut-throats Nine (1972)

CUT-THROATS NINE (1972)

reż. Joaquín Luis Romero Marchent


   Mam takie wspomnienie z dzieciństwa, że w niedzielę zawsze leciał w telewizji western. Czy to klasyk z Johnem Wayne'em, czy serialowa "Bonanza" czy też "Domek na prerii" - zawsze musiał być jakiś western. Tę tradycję staram się kultywować w sobie - gdy tylko mam ku temu okazję - do dziś. A teraz okazja nadarza się nie lada, bowiem w najbliższy weekend wchodzi do polskich kin najnowszy film w reżyserii Quentina Tarantino. Twórca nie kryje swej miłości do tego gatunku i już po raz trzeci przypomina o jego atrakcyjności. A najpiękniejsze w tym jest to, że pan Tarantino szczególną estymą darzy nie hollywoodzki mainstream, tylko włosko-hiszpańskie exploitation (z amerykańskiej odmiany, najbliższe jego sercu wydaje się slavesploitation, czego dowodem jest poprzedni western Quentina "Inglorious Bastards"). Nie chciałbym uprzedzać faktów, bo seans "Nienawistnej ósemki" dopiero przede mną, ale coś mi się wydaje, że znajdzie się tam kilka nawiązań do "Podrzynającej gardła dziewiątki".

niedziela, 15 listopada 2015

Truposz (1995)

 TRUPOSZ

DEAD MAN (1995)

reż. Jim Jarmusch


   Po kilku latach milczenia (jego poprzedni film, "Noc na Ziemi", miał premierę w 1991 roku) Jim Jarmusch powrócił z projektem, który dla miłośników twórczości reżysera mógł początkowo wydawać się nietypowy. Wziął na warsztat gatunek, który w pierwszej połowie lat 90., za sprawą sukcesu "Bez przebaczenia" Clinta Eastwooda, przeżywał swój krótki renesans. W głównej roli obsadził bożyszcze nastolatek - Johnny'ego Deppa. Szacowany budżet 11 milionów dolarów również mógł sugerować, że ten oryginalny twórca zwrócił się w kierunku kina komercyjnego. Nic z tych rzeczy!