SPECTRE (2015)
reż. Sam Mendes
Po przerysowanych Bondach z Pierce'em Brosnanem zmiana odtwórcy głównej roli wiązała się również ze zmianą ogólnego wizerunku serii. Tym razem przygody agenta 007 miały być rasowym filmem akcji z solidnie nakreślonymi portretami psychologicznymi głównych postaci. Pomysł się sprawdził, ale też - po trzech częściach serii - zdążył już znudzić. Wielkie umysły w służbie Jej Królewskiej Mości postanowiły coś z tym zrobić. Nafaszerowali więc "Spectre" nawiązaniami do klasycznych epizodów serii, nie szczędząc przy tym lekkiej autoironii, ale podanej z największym wyczuciem.



