Lubicie spiskowe teorie dziejów? Ja uwielbiam, być może dlatego, że argumenty w nich podawane są najczęściej bardziej przekonujące niż prawda oficjalna - czyli ciąg pieprzonych zbiegów okoliczności.
Gdyby producenci filmowi zadowalali się jedynie zwrotem zainwestowanych pieniędzy to pewnie nikt nie kręciłby wysokobudżetowych widowisk. Po co ryzykować? Chcesz wygrać w pokera - naucz się liczyć karty. Co zrobić by zarobić gigantyczne pieniądze na filmie? W obecnych czasach miłosne skandale już nie wystarczą. Teraz konieczna jest tragedia!!!






