"Operacja Samum" Władysława Pasikowskiego to pierwszy polski (a w zasadzie polsko-turecki) film wyprodukowany pod czujnym okiem
Warner Bros. Od razu widać tu Zachodni sznyt. Niewątpliwie był to poziom, do którego aspirowali wszyscy rodzimi filmowcy, ale nikt nie potrafił go osiągnąć. Tym bardziej boli nachalny product placement, którego dopuścili się twórcy. Powolne najazdy na reklamowany produkt i ciągnące się w nieskończoność kadry wypełnione często jedynie TYM produktem nie przystoją filmowi reżyserowanemu przez faceta tej klasy co
Władysław Pasikowski. Nie przystoją żadnemu filmowi w ogóle. Tak kręci się reklamy telewizyjne, a nie filmy fabularne.