wtorek, 26 listopada 2013

The Punisher (nr 4/1990)

THE PUNISHER

NR 4/1990


   Tym razem inaczej niż do tej pory. Komiks komiksem, ale pewne filmowe skojarzenie wzięło górę ;)

środa, 13 listopada 2013

Krzysztof Materna - Przed Państwem Krzysztof Materna

Krzysztof Materna "Przed Państwem Krzysztof Materna"

Znak (2013)


   Spodziewałem się na święta Bożego Narodzenia nowej książki Wojciecha Manna (co oczywiście w dalszym ciągu jest całkiem prawdopodobne), a tu fik! Krzysztof Materna.

czwartek, 7 listopada 2013

The Punisher (nr 2/1990)

THE PUNISHER
NR 2/1990


   Napis na dole okładki nie powinien nikogo dziwić. W końcu, po latach posuchy, pojawiły się dwie serie komiksów rodem z USA. Nakłady wyprzedane co do sztuki. Inaczej po prostu być nie mogło.

sobota, 2 listopada 2013

The Punisher (nr 1/1990)

THE PUNISHER
NR 1/1990


   Czerwiec 1990 roku był przełomowym momentem w historii komiksu w Polsce. Wystartowało bowiem wydawnictwo TM-SEMIC publikując pierwsze zeszyty serii bohaterów z marvelowskiej stajni. Były to "The Amazing Spider-Man" oraz "The Punisher".

piątek, 1 listopada 2013

PRINCE. Chaos i rewolucja

"PRINCE. Chaos i rewolucja"
Jason Draper


   Napisana przez Jasona Drapera biografia "Prince. Chaos i rewolucja" podsumowuje artystyczny dorobek piosenkarza. 32 lata na scenie (książkę napisano w 2010 roku), biorąc pod uwagę satelickie projekty Prince'a oraz te nigdy oficjalnie nie wydane, daje nam śmiało ze 100 albumów. Do tego dochodzą filmy, trasy koncertowe, liczne romanse i skandale. Zmieścić to wszystko na 250 stronach (wraz z licznymi ilustracjami i przypisami) to rezultat iście imponujący. Nie dziwi więc fakt, że książkę czyta się błyskawicznie (jednakowoż analiza jego dokonań jest raczej pobieżna).

czwartek, 24 października 2013

Martin Scorsese. Rozmowy.

MARTIN SCORSESE
ROZMOWY
Richard Schickel

    Martin Scorsese od lat należy do czołówki moich ulubionych reżyserów. Kiedyś (m.w. od 1991 roku, gdy po raz pierwszy zobaczyłem "Chłopców z ferajny") zajmował bezapelacyjnie miejsce pierwsze. Teraz nie potrafiłbym wskazać tego ulubionego. Podzieliłbym ich raczej na grupy dziesięcioosobowe i w tej pierwszej, najważniejszej grupie, z pewnością znalazłby się Martin.